O gangu

poniedziałek, października 01, 2018

Nasz rzecznik prasowy twierdzi, że torowała sobie do nich drogę kroczek po kroczku, łokieć po łokciu. Niestrudzenie i bez najmniejszego uszczerbku na poczuciu własnej wartości. Oni do niej, że baby, ona, że 'sam jesteś baby'. Oni ją jak powietrze, ona uparcie drążyła skałę. No i wydrążyła. Oficjalnie należy do trzyosobowego - pardon, już cztero-, hermetycznego gangu najwyższych, najstarszych i najbardziej charyzmatycznych. Plus Fruzia oczywiście. Wszak wiadomo, że każdy gang potrzebuje specjalisty od spraw niemożliwych.

O oficjalnej akceptacji świadczą zaproszenia od Charyzmatycznego i Najwyższej na urodzinowe party, tydzień po tygodniu. Najstarsza wyłamała się z konwencji, czego Fruzia nie omieszkała wypomnieć jej w przedszkolnym ogródku już po fakcie. Wendy twierdzi, że Najstarsza wyraźnie nie była przygotowana na konfrontację, zaś Fruzia powiedziała, co miała do powiedzenia, po czym w podskokach wróciła do swych gangsterskich spraw. Atmosfera oczyszczona, the show must go on.

Inżynier, nie wiedzieć czemu, po wyjściu z Różowej machnął pięścią w powietrzu i entuzjastycznie wypalił:
- Jak to dobrze, że ona nie jest taka jak my!

Coś wyraźnie nie gra w tym naszym parentingu.

You Might Also Like

6 komentarze

  1. Taka to se poradzi w życiu :-))))) dzielny i nieustraszony Fruziak :-)))).Małżonkowi dawno powiedziałam że do Gwiazdy na wywiadówki będzie chodził ja nie będę świecić oczami ;-)))). Gwiazda jest nieustraszonym gierojem jak Fruzia wszystko sobie załatwi jeszcze swemu bratu:-));-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczyny mają po prostu powera, a naszym zadaniem jest im jedynie nie przeszkadzać! 😂

      Usuń
  2. Najwyrazniej Fruzia ma cos z przyszywanej babci zza oceanu:)) Babcia tez wiele lat temu dala upust swoim emocjom robijajac koledze glowe zewliwna wanienka :))) takie byly zabawki dla dzieci za czasow mojego dziecinstwa.
    Wanienka byla pierwszoklasna z ladnymi rzezbionymi nozkiami i wlasnie ta nozka narobila szkody na glowie niesubordynowanego kolegi, ale przezyl i nawet obylo sie ponoc bez szycia, chociaz raban byl na cala okolice.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to wspomnienie, Star, jakoś zupełnie mnie nie dziwi, bo tak bardzo do Ciebie pasuje!! 😂😂

      Usuń
  3. Mnie na parkingu zaczepiła Pani jednego z Kasi kolegów, bo on ją bardzo lubi i chciał z nią tę więź zacisnąć bardziej, więc się do niej przysiadł, a ona mu powiedział, że tu nie jest jego miejsce i ma sobie iść, bo jej przeszkadza ;) I tak oszczędziła mu rękoczynów, więc myślę, że chłopak po prostu ustąpił. Także dziewczyny się dogadają! :D Fruziak rules!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twarda sztuka, dobrze, że w tym wieku umie mówić 'nie'!! Cóż, serce nie sługa! 😂😂

      Usuń