O sezonie na paracetamol

środa, lutego 08, 2017

Przed pierwszą adaptacyjną wizytą w Różowej Inżynier pobrał Fruzię z łóżeczka i zaanonsował się w przychodni, bo to przeziębienie, z którym Fruzia wracała z Polski, przybrało na sile. Piguła oświadczyła, że to wirus i rozłożyła ręce w geście bezradności. Paracetamol i plenty of fluids, jeśli gorączka.

Pierwszy oficjalny dzień w przedszkolu Fruzia zakończyła powrotem do Piątej Chatki z wysypką. Wróciliśmy do przychodni. Piguła oświadczyła, że to wirus i rozłożyła ręce w geście bezradności. Paracetamol i fluids, wiadomo. Następnego dnia odkryłam piękną dolną piątkę w buzi Fruziaka. Obsypało ją kropkami na twarzy jeszcze mocniej.

Po kolejnych dwóch tygodniach wróciliśmy do przychodni, bo ten kaszel, który Fruzia zapoczątkowała gdzieś na trasie pomiędzy Polandią a Krainą Deszczu, zaczął mnie niepokoić. Obadano Fruziaka, pozaglądano w różne otwory, co dziecię przyjęło z iście stoickim spokojem, co z kolei lekko zszokowało matkę, po czym oświadczono, że to resztki paskudnej infekcji, które młodzież musi wykaszleć, ale że od środka Fruziak jest czysty. Nie warto kupować syropów, bo nie pomogą.
- Przeczekać - piguła rozłożyła ręce w geście bezradności.

Dwa dni później wzięłam dzień wolnego, bo chociaż kaszel faktycznie zaczął ustępować, to dla odmiany Tasman zaczęła haftować. Cały piątek, trochę w sobotę, w niedzielę już tylko nad ranem.
- We wtorek chyba wróci do Różowej - oznajmiłam z ulgą Inżynierowi.
(- Mam nadzieję - dodając trochę ciszej.)

Tyle, że we wtorek Fruzia obudziła się z zaklejonymi ropą oczami. Zbyt długo pracowałam w Różowej, żeby nie wiedzieć, co to za stwór. Conjunctivitis. Zapalenie spojówek. Inżynier znów wziął wolne, a Fruzia lata z butelką kropli do oczu po domu i każe się kurować, jednocześnie mocno zaciskając powieki tuż przed zabiegiem.

Jutro planujemy powrót do Różowej. Ale wiecie, jak to z planami bywa.

Więc gdyby ktoś się martwił, że zniknęliśmy, oficjalnie dementuję plotki.
Jesteśmy.
Nawet jeśli nas nie ma.

You Might Also Like

18 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękujemy! Poszła dziś do przedszkola, aż się ją boję odebrać... ;-)

      Usuń
  2. Ooooo, to u Was ten sam wirus co u nas - gil, kaszel, gorączka i zaropiałe ślepia. Nie chce Cię martwić, anle skończyło się antybiotykiem. Nie przeszło. Choć w sumie kłamię. Przeszło. Najpierw na Blankę. A potem na Andrzeja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas dokładnie te same objawy goraczka, gile, ropa w oczach i gęsty kaszel, taki że do wymiotów i również antybiotyk - przez 10 dni. Chorowała tylko najmłodsza, pozostałych oszczędziło tym razem :)

      Usuń
    2. Brytusiu, tyle tylko, że u nas te wszystkie elementy wystepują osobno, jedno się kończy, drugie zaczyna. Mam nadzieję, że dziś Fruziak nie przywlecze z Różowej czegoś nowego... Pojutrze zaczynamy tygodniowe ferie, niechże nam będzie dane wyjść z domu! :-)

      Sonia, to rzeczywiście Wam się upiekło! Przynajmniej nie musiałaś opiekować się młodą, sama będąc w stanie rozkładu;-)

      Usuń
  3. A może to przez zabki? Z nimi zawsze problemy ;) Zdrowiejcie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zęby zapewne też mają w tym wszystkim swój udział. Jedną dolną piątkę mamy już całą, druga chyba szykuje się na świat, ale nie wiem, co się dzieje u góry, bo Fruzia dostaje ataku głupawy, kiedy próbuję zajrzeć jej do buzi:-)

      Usuń
  4. Ooo ten Paracetamol to tez usuwa ciaze?
    Zawsze mam glupawke jak czytam o wyspiarskiej milosci do Paracetamolu:)))
    A to nasz poczciwy Tylenol, z tym tylko, ze tu nie jest bogiem na wszystkie schorzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Założę się, że nie tylko ciążę, ale też pryszcze i wrzody na tyłku :-) Pamiętam, że Ojciec Dyrektor miał kiedyś fazę na krem Nivea. Że niby pomaga na wszystko. Zastrzelił mnie któregoś dnia fachową poradą pt:"Posmaruj sobie czoło kremem Nivea", kiedy powiedziałam mu, że boli mnie głowa. Trochę jak angielscy lekarze z paracetamolem.

      My w ogóle nie chodzimy do lekarza, jeśli sami nie postawimy sobie diagnozy, że potrzeba nam antybiotyku. Z Fruzią jest inaczej, bo wiadomo - u dziecka zawsze warto sprawdzić, co się dzieje (zanim się nabierze wprawy w stawianiu diagnoz ;-)). Więc sobie tak jeździmy do przychodni i z powrotem...

      Usuń
    2. Ale z tym paracetamolem to raczej badz ostrozna, strasznie to ryje watrobe. Mnie Wspanialy zabronil uzywac Tylenol wlasnie ze wzgledu na skutki uboczne. A wiesz, ze Wspanialy sie zna, bo pracuje z tymi swinstwami.

      Usuń
    3. Dokładnie tak, już mnie znajoma pielęgniarka ostrzegała, żeby uważać, więc w zasadzie dajemy go małej tylko przy gorączce.

      Usuń
  5. Dużo zdrówka dla Fruzi i dla jej Rodziców! :*

    A zapalenie spojówek dziadostwo straszne. Jak byłam dzieckiem to prawie non stop borykalam się z tym problemem - i ponoć wrzeszczalam wnieboglosy, że oślepłam ;) U mnie okłady z rumianku dawały dobre rezultaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolino przypomnialas mi wlasne dziecinstwo tez miewalam zapalenie spojowek czesto i darlam paszcze okrutnie.
      Ja nawet pamietam taki moment jak ojciec mnie trzyma na rekach i uspokaja, ze nie osleplam tylko mi sie oczka skleily:)) A mama w tym czasie mowi "poczekaj coruniu zaparze rumianek" na co ojciec "moze najpierw przemyj jej te oczy zwykla przegotowana ciepla woda zeby przestala ryczec a potem mozesz parzyc ten rumianek".
      Ojciec sie troche nasmiewal z rumianku, bo jak twierdzil mama i babcia mialy ziola na kazda dolegliwosc, ale rumianek faktycznie dzialal. Pamietam, ze mama robila mi te kompresy w ciagu dnia i przed snem tak zapobiegawczo i faktycznie zapalenia sie skonczyly, albo z nich wyroslam.

      Usuń
    2. U mnie też był rumianek na wiele dolegliwości. I teraz sama go wyciągam z szafy w razie potrzeby:-) Ale zapalenia spojówek nigdy nie miałam i mam nadzieję, że nie będę miała.

      Usuń
  6. No mamy sezon pediatryczny, ewidentnie...
    Dużo zdrowia dla Królewny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Juti! Biorę te życzenia w ciemno, nawet na zapas!:-)

      Usuń
  7. Zdrówka dla Was Kochani!:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dla Was również, tak na wszelki wypadek! :-) :-*

      Usuń