Jest Robótka! A nawet dwie!

niedziela, listopada 20, 2016

Nudno trochę, co? Za oknem ciężko, szaro i ponuro, psy nie chcą wyłazić z domu, dzieci ze stajniw pracy osiągnęliście już wszystko i wreszcie można się wyluzować... Co tu robić? Co robić, panie? (I panowie.)

Ano. Pisać. Kleić. Wycinać. Pakować. Obdarowywać tych, którzy czekają na jedno choćby słowo od Was. (Ale byłoby miło, gdyby słów było jednak trochę więcej.) Co tu dużo gadać, jest Robótka!


A jak komuś mało, a wiem, że Wy zachłanni jesteście, mam dla Was kolejne zadanie.



Blogerzy dzieciom z domów dziecka to akcja, o której powinnam powiedzieć Wam dużo wcześniej, żebyście zdążyli zaangażować się w pisanie bajek i opowiadań, ale w tym roku trochę u mnie na bakier z dotrzymywaniem terminów zgłoszeń... Dobra wiadomość jest taka, że wciąż możecie uradować dzieciaki z domów dziecka swoją kartkową twórczością oraz (jeśli macie taką ochotę) jakąś drobnostką! Wszystkie informacje - łącznie z adresami domów dziecka, które mają ukazać się naszym oczom na początku grudnia - znajdziecie na fejsbukowej stronie akcji: dołącz do grupy. Te maluchy naprawdę czekają.

Kochani, obie akcje są wspaniałe i zupełnie się nie wykluczają. Możecie wziąć udział w obu albo w jednej wybranej. Możecie stworzyć własne kartki lub wysyłać gotowe. Możecie pisać wierszem lub prozą prosto z serca. Najważniejsze, żeby w te Święta pomyśleć również o innych - tych dużych i i tych małych - czekających na Wasze drobne, choć jakże ważne gesty świadczące o tym, że ktoś o nich pamięta.



Podarujcie innym cząstkę siebie.

You Might Also Like

4 komentarze

  1. Moja jedna kartka poszla ale dla równowagi mam chec wysłać jeszcze jedną tym razem do któregoś Kawalera :) Szkoda ze do pisania opowiadań czy bajek nie mam kompletnie talentu.
    PS. Dziewczyny męczą o chomika, ale ja się zastanawiam czy przy Kasi to on będzie bezpieczny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My wybrałyśmy sobie trzy damy, ale też myślimy, że jakiś mężczyzna by się do tego zespołu przydał ;-)

      Chomik?? Weźcie może coś większego, co się będzie w stanie samo obronić przed Kasią. ;-) ;-)

      Usuń
    2. Też o tym myślała, tylko że chomika to ogarnę raz dwa, a wiem, że będą się nim opiekowały cały jeden dzień, ten w którym go przywieziemy do domu. Później to już będzie moje zwierzątko. Cały czas się zastanawiam czy go dostaną, bo pamiętam że Martyna (lat dwa i trochę) wrzuciła Śmierdziela do zabawkowwej pralki i "prała" go ze swoimi skarpetkami (na szczęście bez wody!!).

      Usuń
    3. Śmierdziel! Co za urocze imię! :-)

      Usuń