O pierwszym dożywotnim szlabanie

piątek, lutego 12, 2016

Odpalam tablet.
- Thursday, eleventh of February - oświadcza kobiecy głos.
Tap.
- Nineteen twenty five - słyszę. - Slide left with two fingers to unlock.
Tap. Dwoma palcami.
- Device unlocked. Home.
I tak przy każdym dotknięciu ekranu.
- Fruziuuuuuuu! - krzyczę wewnątrz swojej głowy na pełną głośność.
A na zewnątrz wznoszę tylko oczy do nieba i grożę małej belferskim palcem.

Trzy razy tak zaśliniła mi telefon, że przez całą dobę był nieczynny. Nie reagował na nic, nawet nie byłam w stanie go wyłączyć. Klawiatura komputera dwa razy straciła moc w niektórych klawiszach, na szczęście to też była krótkotrwała usterka. Kabel, niestety, został uszkodzony na dobre. Aktualnie jest na stałe przymocowany do laptopa srebrną taśmą klejącą. Wczoraj tablet i efekty głosowe, których nie potrafię wyłączyć, bo ilekroć usiłuję pogmerać w ustawieniach, te wszystkie komendy doprowadzają mnie do szału, zanim na dobre zagłębię się w temacie! A nawet jeśli wyłączę dźwięk, nie potrafię przewinąć strony w dół, a wszystko działa na jakichś zupełnie nowych dla mnie zasadach.

- Fruziu - zagaduję słodko do córki. - Masz pierwszy w swoim życiu szlaban na wszelkie elektroniczne gadżety w domu! Na zawsze!

Mała patrzy na mnie z rozbawieniem.
- Aaa-aaa! - komentuje. - Mamamamama-bababa-dadadada!
Przejęła się. To widać.
Moje wychowanie ma moc!

Jedyną zabawną stroną gadającego tableta jest wymowa polskich adresów stron internetowych z angielskim akcentem.
- Edit box: ejcz, ti, ti, pi, kolon, slasz, slasz, dablju, dablju, dablju, dot, modżełypiki, dot, kom, slasz, prepis, slasz, krym andżyjelski.

Gdyby ktoś potrzebował tłumacza:

http://www.mojewypieki.com/przepis/krem-angielski

You Might Also Like

15 komentarze

  1. Grudka ma tę samą moc! Efekty głosowe + lustrzane odbicie ekranu, a to wszystko w 10 sekund, które zajęło mi zorientowanie się nader bliskiego kontaktu Potomki z urządzeniem elektronicznym i kłus do tejże w celem rozdzielenia.

    Efekty głosowe wyłączyłam wracając do punktu kontrolnego systemu sprzed miesiąca. Inaczej nie potrafiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I zajęło mi to dłużej niż 10 sekund...

      Usuń
    2. No właśnie! Myślałby kto, że one dłubią w tych urządzeniach pół dnia i wtedy wychodzą takie klopsy, a tu wystarczy się odwrócić! Pozostaje nam wbić się w dumę, że takie zdolne dzieci mamy... Tylko nie wiem, po kim. No bo wygląda na to, że nie po rodzicach;-)

      Spróbujemy Twoim sposobem, może się uda.

      Usuń
  2. Dynia wyszla raz z moja zywa Nokia 3310 do kuchni. Po sekundzie wrocila i oddala mi zwloki. Do dzis nie wiem, jak?????
    A moj laptop dziala juz tylko sila woli :-))) Bebe swiadkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nokia 3310, ach, mam sentyment do tego modelu! I w dodatku on mi się niezniszczalny wydawał... Ale najwyraźniej tylko dlatego, że nie miałam do czynienia z Dynią:-)

      Usuń
  3. Poza tym... Krem angielski????!!! Zamiast kremu polskiego???!!! Zdrajczyni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Fruzia! To Fruzia zdrajczyni! Nie sądzisz chyba, że robiłabym jakiś krym andżyjelski??! Ja chciałam tylko zrobić amerykański Mud Cake! (Ze składników z polskiej półki, ma się rozumieć!!!)

      Usuń
  4. Ale fajny tablet, mój nie gada :( Pociąg i dostęp do elektroniki dzieciaki mają od najmłodszych lat to chyba taki wyznacznik naszych czasów. Kasia ma faze na piosenkę "Miś mniam mniam" ja juz delikatnie mówiąc mam tego misia dość, a zawsze jak tylko wejdziemy do domu to jest złapany telefon i rozkazujące Miś! Mniam! I jak tu dyskutować z takim człowieczkiem? ;) Sama nie umie włączyć, Martyna zresztą też - i niech jak najdłużej tak zostanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Red_Sonia twój tablet na pewno gada! Tylko jeszcze o tym nie wiesz ;)

      Usuń
    2. Hmm ja aż tak biegła w tych ustawieniach nie jestem, ale może się zmobilizuję i poszukam czy gada :)

      Usuń
    3. Nie szukaj. Daj dziewczynom na 3 minuty, same znajdą! Plus pięćdziesiąt innych funkcji, o których żadna z nas tutaj nie ma (jeszcze) pojęcia...:-)

      Usuń
  5. U nas szlaban już dawno nałożony - wyjątkiem jest korzystanie przez Bąbla z naszych telefonów podczas "rozmowy" z dziadkami i kołysanki, których wysłuchuje z mojego sprzętu, dzierżąc go w dłoni dopóki nie zaśnie i nie wypuści ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to u nas wyjątkiem są (częste) sesje na skypie. Ostatnio stawiam laptop na dość wysokim stole i Rodzice oglądają Fruzię pod bardzo dziwnym kątem. Ale inaczej nie da rady. Laptop na wysokości Fruzi = kłopoty.

      Usuń
  6. Próbowałaś wrócić do ustawień fabrycznych ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Inżynier doprowadził tablet do ładu. Uff!:-)

      Usuń