O poszukiwaniach

poniedziałek, listopada 09, 2015

Podtrzymuję Fruzię pod pachami, mała stoi twarzą do mnie na wyprostowanych jak struna nogach. Zadowolona, szczerzy się jak Rudolf na widok pełnej miski. W końcu bez pardonu łapie za moją koszulkę w okolicy szyi i zagląda pod nią ciekawie.
- Córko, czego tam szukasz? - pytam spokojnie. - Poza tym, czy ja ci zaglądam w cycki?
(Oczywiście, że tak, ale ona nie musi o tym wiedzieć.)
Fruzia nie reaguje, kontynuując szarpanie za bluzkę. Piszczy przy tym bardzo radośnie. Sadzam ją więc na podłodze, wciąż twarzą do mnie i też zaglądam jej pod bodziaka, jednocześnie łaskocząc po bokach.
- Teraz jesteśmy kwita - oświadczam. - Cycek za cycek.
Fruzia wybucha perlistym śmiechem.
Chyba mamy nową zabawę.

***
W ciągu jednego tylko weekendu nabiła sobie pierwszego, oficjalnego guza, waląc głową w łóżeczko, nauczyła się siadać metodą z-pleców-na-brzuch-na-cztery-łapy-i-bokiem-na-pupę, choć wciąż nie wszystkie próby są udane, wymarudziła i urodziła ząb numer trzy, oświadczyła, że baba-bebe-byby oraz odkryła w sobie talent aktorski. Ni z gruszki ni z pietruszki, najczęściej w trakcie dzikiej zabawy freestylowej, potrafi teraz zmrużyć mocno oczy i zrobić minę, którą można odczytać na dwa sposoby -  'zobacz, jak płaczę' lub 'śmieję się do rozpuku'. Potem otwiera oczy i sprawdza, jakie wrażenie na nas wywarła.
- Wyglądasz jak z japońskiej kreskówki - powiedział Inżynier, kiedy już otrząsnął się z rozbawienia po pierwszym takim show. - Jeszcze tylko brakuje, żebyś zaczęła tryskać łzami na boki.

U nas na pewno nie uświadczyła mangi. Fostersi też nie wyglądają mi na jej fanów.

Zapamiętać: Jeśli Fruzia zechce kiedyś przeczesać drzewo genealogiczne, by odnaleźć ślady swych biologicznych przodków, skierować jej pierwsze kroki do Kraju Kwitnącej Wiśni.

You Might Also Like

6 komentarze

  1. Jednym slowem- z Fruzia nie można się nudzić! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, a im jest starsza, tym jest ciekawiej.

      Usuń
  2. Ale tam u Was wesoło :) Nasz Bąbel też ostatnio zafascynowany moim dekoltem - zagląda, maca i powtarza radośnie "cić, cić, cić" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te małe skubańce zawsze interesują się tym, co schowane;-)

      Usuń